.

.

środa, 21 czerwca 2017

Pstrąg w soli pieczony

Bardzo nieskomplikowane, a rybka wychodzi pyszna,  soczysta i (co mnie zawsze zadziwia) idealnie trafiona na słoność.

Potrzeba (na 2 osoby i dziecko):
- duży pstrąg (darujcie, jakoś nigdy nie zważyłam żadnego, żeby w gramach podać)
- 1-1,5 kg soli
- białe, wytrawne wino
- cytryna, czosnek, świeżo mielony pieprz, tymianek (najlepiej suszony plus kilka gałązek świeżego)


Do środka pstrąga wkładamy kilka plastrów cytryny, ząbek lub dwa czosnku pokrojonego w plasterki, kilka gałązek świeżego tymianku (ewentualnie pół łyżeczki suszonego) i prószymy pieprzem.
Do dużej miski wrzucamy sól, do niej skórkę startą z reszty cytryny, łyżkę pieprzu i dwie łyżki suszonego tymianku, mieszamy. Cały czas mieszając palcami dodajemy wino, po trochu, małymi chlustami, aż sól osiągnie konsystencję mokrego piasku. Takiego jak na budowanie zamków z piasku :)
W naczyniu do pieczenia z 1/3 soli uklepujemy dla ryby łóżeczko, kładziemy pstrąga i oblepiamy dokładnie resztą soli. Głowa i płetwa ogonowa może wystawać.

Wkładamy do nagrzanego do 190 stopni piekarnika i pieczemy 30-40 min.
Wyciągamy, obtłukujemy solną skorupkę, dodajemy sałatkę i dobre pieczywo/ziemniaki/ryż i cieszymy się soczystym, pachnącym mięskiem.


środa, 14 czerwca 2017

Borek

Sycący, smakowity, pachnący, w dodatku szybki i prosty w przygotowaniu.
Po prostu same zalety ma.
Przepisów na bliskowschodni borek jest tyle co u nas na bigos, mój jest kompilacją receptur z netu (m.in. z bloga Turcja od kuchni) i z książki (którą kocham) "Jerozolima" Ottoliniego.

Potrzeba:
- opakowanie ciasta francuskiego (taka standardowa rolka, 250-300g )
- 200-300g białego sera (lub twarogu i sera typu feta/oscypka/bryndzy w proporcji pół na pół)
- duże jajko
- 10 cm białej części pora i pół niedużej cebuli
- garść posiekanej natki pietruszki
- łyżka nasion czarnuszki, czubata łyżeczka kuminu, sól, pieprz
- sezam do posypania


Pora kroimy w cienkie półplasterki, cebulę w drobną kostkę. Kumin i czarnuszkę niedbale rozcieramy w moździerzu (ewentualnie jeśli nie posiadacie moździerza sam kumin można przesiekać nożem). W misce widelcem rozdrabniamy twaróg, dodajemy jajko i mieszamy, w miarę dokładnie, ale ser może być z grudkami, to nie szkodzi. Dodajemy przyprawy, natkę, pora i cebulę, mieszamy.
Rozwijamy ciasto francuskie, rozcinamy na połówki. Na jedną wykładamy farsz i rozsmarowujemy, żeby masa miała w miarę jednolitą grubość. Zostawiamy wolne brzegi, tak ok. centymetra.
Przykrywamy drugim płatem ciasta, dociskamy brzegi (jak użyjecie do tego widelca wyjdzie wzorek typu grzebyk).
Robimy w placku dziurki widelcem lub nożem (żeby para powstała podczas pieczenia miała którędy ujść), smarujemy wierzch mlekiem/ jogurtem/ śmietaną/ rozkłóconym jajkiem, prószymy solą, obficie posypujemy sezamem.
Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i trzymamy tam, aż wierzch ładnie się zrumieni (20-30 min).


Zajadamy sam lub z sałatką na obiad lub ciepłą kolację. Wyjątkowo dobrze pasuje do borka tradycyjna ogórkowa mizeria. Smaczny także na następny dzień odgrzany w piekarniku albo mikrofali.

Ser gra tu główną rolę, więc jego jakość ma duże znaczenie dla smaku, dobrze jest zerknąć na skład i kupić prawdziwy twaróg. Farsz będzie też smaczniejszy z prawdziwym wsiowym lub eko jajkiem.

sobota, 15 kwietnia 2017

Świątecznie

Radosnych świąt Wam życzę,
pogodny ducha i poczucia humoru przy rodzinnym świątecznym stole,
a waszym wątrobom i żołądkom tradycyjnie życzę powodzenia w trawieniu :)